CO TRZY GŁOWY, TO NIE JEDNA
Data publikacji: 2013-08-24 21:12:50
W sobotnie przedpołudnie w kinie "Odra" można było przekonać się, co kryje się pod jakże tajemniczą nazwą. Na ekranie pojakiło się wideo-portfolio. Za wszystkim stoi trójka mężczyzn, z którymi porozmawiać można było w trakcie prowadzonego przez Pawła Hekmana spotkania.
Na pierwszy ogień – Piotr "Glaca" Mohamed. Na co dzień muzyk, producent muzyczny i performer, podczas Solanina zasiada także w jury konkursowym. Jego wypowiedzi, koncentrujące się na barwnych muzycznych perypetiach, przeplatane były pokazami teledysków. Muzyką zainteresowałem się po 1990, kiedy jako dwudziestolatek przyjechałem do Polski z Sudanu – opowiadał. Był to trudny dla niego okres; nie potrafił znaleźć swojej drogi życiowej. Lekarstwem okazały się kontakty z muzykami. Pomyślałem, że może na scenie znalazłbym swoje miejsce - dodaje.
Oprócz wspomnień z poszczególnych okresów swojej twórczości, muzyk opowiedział o swoim podejściu do tworzywa, w którym pracuje. Zawsze zależało mi na sztuce i prawdzie w muzyce – podkreśla Glaca. Potzeba nieustannego rozwoju sprawiła, że eksperymentował z wieloma gatunkami muzycznymi i konwencjami.Daję się w życiu kierować intuicji, niczego nie robię na siłę – mówi. Zaznacza, iż nigdy nie chciał zaprzedać duszy sukcesowi, co było jednym z powodów powrotu z USA do Polski.
Mohamed odnosił się również do filmu. Lubię mocne, twarde kino, wyraziste postaci aktorskie – komentuje. Największy wpływ miały na niego filmy Kubricka, a także "Ojciec chrzestny". Fascynacja kinem przełożyła się także na jego teledyski. W jednym z nich, Botoksie, zagrał inny z zaproszonych gości – Jarosław Boberek. Jego oblicze ukazane w klipie różni się znacznie od tego, do którego przyzwyczajony jest przeciętny widz. Wraz z trzecim gościem – Grzegorzem Pawlakiem – opowiedział o pracy, którą wykonuje z prawdziwą przyjemnością, czyli o dubbingowaniu. Nie bez powodu nazywani są "królami dubbingu".
Nie zabrakło różnych anegdotek dotyczących interakcji z widzami. Jedna pani w kwiecie wieku ciągle mówiła cytatami z filmów, a gdy w końcu zabrakło jej słów, wyciągnęła wielki zeszyt, w którym miała zapisane mówione kwestie – wspominał jeden z aktorów.
Po spotkaniu goście chętnie pozowali do zdjęć i rozmawiali z festiwalowiczami.
« powrót
